Jejku dość dawno nic nie dodawałam.. dokładnie od 31 października. W sumie to nie mam pojęcia czemu tak zniknęłam z blogowego świata.. Taka samo jakoś wyszło czas strasznie szybko leciał.. nadal wydaje mi sie, że przecież całkiem nie dawno dodałam ostatni post : o, a jednak minęło 6 miesięcy ? Dużo sie wydarzyło przez ten czas dużo smutnych momentów i tych wesołych. Ale ale co ja sie tu rozpisuje ! Przecież do blog kosmetyczny a nie żadne smenty na temat mojego życia ;p.
No więc po tym ciekawym wstępie przechodzę do właściwej notki :D a tak dokładnie chciałam wam powiedzieć o pewnym bublu ._..
A tym bublem jest: Isana, Creme Dusche Sheabutter & Passionsfruit .
Pierwszy raz sięgnęłam po żel pod prysznic z Isany a zawiodłam sie mega :c. Kupiłam go za 3 zł z jakimś groszami na przecenie oczywiście w Rossmannie (ja głupia chciałam wydać mało kasy i mnie pokarało x_x).
Kiedy go powąchałam w sklepie pachniał bardzo ładnie jakimś słodki owockiem, jednak kiedy wylałam go sobie na dłoń podczas mycia zapach był po prostu brzydki ._. . Podczas mycia nie pojawiała sie nawet najmniejsza piana. Co więcej po zmyciu żelu z ciała nadal czułam sie nie świeża i nie umyta dokładnie, musiałam albo nalewać więcej tego żelu albo powtarzać czynność mycia ciała jeszcze raz ._. (STRASZNIE UPIERDLIWE !) często też kończyło sie tak, że brałam najzwyklejsze mydło w płynie i używałam jego to było 1000 razy lepsze niż mycie sie tym żelem ♥. Zapach żelu na ciele oczywiście po spłukaniu był nie wyczuwalny, chociaż w sumie to dobrze bo kiedy go rozprowadzałam z ręką na sercu mdliło mnie od tego zapachu : ).
Dobrze idźmy dalej :D z tyłu jest napisane tak "KREMOWY ŻEL POD PRYSZNIC MASŁO SHEA I OWOC PASJI" Producent mówi nam ,że żel jest KREMOWY co jest po prostu śmiechem na sali :D. Żel jest hmm.. prześwitujący ? baaaardzo rzadki i przypomina konsystencją bardziej wodę niż kremowy żel.
Podsumowując nigdy ale to przenigdy nie wymagałam od żelu wiele, wystarczy żeby mył, nie wysuszał, ładnie pachniał i to wszystko. To chyba nie tak wiele ? Jednak ten żel nie spełnia żadnego mojego warunku.
Używałam już kilka różnych tańszych żeli ale żaden nie był taki okropny jak ten.
Nie sądzę żebym spróbowała jakiegoś innego żelu z Isany ten mnie wystarczająco zraził :c.
Zdjęcie opakowania żelu ściągnęłam z tego bloga rubeniablog.blog.de jest to blog jakieś Niemki jeżeli znacie niemiecki i macie ochotę to sobie zajrzyjcie ; 3.
To by było na tyle, mam nadzieję że o niczym nie zapomniałam i zapraszam was do komentowania ^.^.
Papa ; 33
Paula xoxo.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz